I każdą razą82, od początku lata,

Kiedy się z moich wróżek zbiorę kołem

W górach, dolinach, na łąkach, wśród lasów,

Przy kamyczkami brukowanym źródle,

Lub przy strumyku trzciną bramowanym83,

Aby przy wiatrów świszczących muzyce

Tańczyć wesoło, ty zawsze kłótniami

Przerywasz tańce nasze i zabawy.

Wiatry też widząc, że na próżno grają,

Mszcząc się, wyssały z mórz mgły zaraźliwe,