Na ląd poniosły, a ich obfitością

W taką urosła dumę lada struga,

Że z swoich brzegów, szumiąc, wystąpiła;

I wół na darmo jarzmo84 swoje dźwigał,

Rolnik się pocił, młode bowiem zboże

Zgniło, nim brody mogło się doczekać;

Bez owiec hurty85 na zalanych polach,

Wron stada bydła tuczą się trupami;

Kręgielnie86 błotem dzisiaj zapełnione,

A powikłane na łąkach chodniki