Nie, nie, połową niech twą skroń owieje!
Zasypiają — Wchodzi Puk.
PUK
Darmo szukam, darmo lecę,
Ateńczyka nie ma w borze,
Na którego bym powiece
Sprawdził, co ten kwiatek może.
Lecz co widzę? W nocy cieniu
Poznaję go po odzieniu.
To on, co z wzgardą odpycha