Biedne dziewczę kochające,
A to ona, marząc, wzdycha
Na wilgotnej rosą łące.
Biedne dziecko spać nie śmiało
Przy swojego kata boku.
Kładę teraz na twym oku
Siłę czarów moich całą.
Odtąd wzdychaj, kochaj stale,
Niech od ócz123 twych sen ucieka.
Zbudź się, skoro się oddalę,