HELENA
Straciłam siły wśród marnej gonitwy:
Tym mniejsza łaska, im dłuższe modlitwy.
Gdzie bądź jest teraz, jak Hermia szczęśliwa125!
Niebieski urok w oczach jej spoczywa.
Skąd blask jej źrenic? Nie łzy jej go dały,
Bo moje stokroć więcej ich wylały.
Nie, nie, niedźwiedzic szpetność mnie obleka,
Bo na mój widok zwierz dziki ucieka,
I on też, moim strwożony widokiem,