Gdzie jest Demetriusz? Ach, z jaką rozkoszą
Tę darń127 krwią jego ręce moje zroszą!
HELENA
Lizandrze, ta ci groźba nie przystoi.
Cóż, że do Hermii marnie wzdycha twojej?
Czyż ci nie dosyć, że dusza jej cała
Dla ciebie tylko wiecznym ogniem pała128?
LIZANDER
O nie, nie dosyć! Ze łzą żalu w oku
Liczę dnie129 przy jej przenudzone boku.