HELENA

Skąd to szyderstwo? Jakiej winy karą132

Twojej pogardy stałam się ofiarą?

Toż ci nie dosyć, że ma biedna dusza

Nie potrafiła z oczu Demetriusza

Wyrwać jednego słodkiego spojrzenia?

Szyderstwem moje zwiększyć chcesz cierpienia?

Czy ciężkiej dla mnie krzywdy w tym nie widzisz,

Że zalotami z nieszczęśliwej szydzisz?

Lecz bądź mi zdrowy! Choć wyznać ci muszę,