Tak ty, kacerstwo, przesycie mój, równie

Bądź wszystkich wstrętem, lecz moim bądź głównie!

Odtąd, co sił jest w mej duszy, mej ręce,

Heleny rycerz, Helenie poświęcę wychodzi.

HERMIA

Lizandrze, ratuj! Oderwij tę żmiję

Od mego serca, która krew mą pije.

Co za sen straszny! Patrz, Lizandrze drogi,

Czy widzisz? Cała drżę jeszcze od trwogi.

Lizandrze! Przebóg, zniknął! Wszędzie głucho,