Cha! cha! Zabawny retoryczny dymek.

Mnie, widzę, strzelbą, siebie zrobił kulą:

Więc na parobka mojego cię cisnę.

ĆMA

Ognia, mój panie, a jak kula świsnę!

Wychodzi.

ARMADO

Bystry to chłopak, rozkoszne stworzenie!

O gwiazdy! Do was moje ślę westchnienie!

Męstwo ucieka, ból duszę zalega.