Jak się jasno twe piękne przeglądają lica

We łzach, co z ócz mych płyną jak wód wieczne fale.

Każda łza jest rydwanem; z jego wysokości,

Okrutna, z cierpień moich śmiejesz się i szydzisz,

Na moją twarz poglądasz, a w mojej bladości

Tylko pewny twój triumf i twą chwałę widzisz.

Okrutna, czyliż w wiecznych smutków przepaść wpadłem?

Czy wiecznym łzy me będą dla ciebie zwierciadłem?

Twych wdzięków, o królowo królowych wszechwładna,

Ani język wypowie, ni myśl pojmie żadna.