Po ziarnku dziobie i po ziarnku ciska,

Kramarz dowcipu, tandetę, jak może,

Niesie na odpust, jarmark, zbiegowiska;

A my, co handel ten ryczałtem wiedziem,

By znaleźć kupca, daremno się biedzim.

Jak na lep każda lgnie do niego dama;

Kusiłby Ewę na miejscu Adama,

Bo umie szeptać, rozbierać kurczęta,

Całusy ręką słać między dziewczęta.

To małpa w formach ćwiczona dokładnie