Ostatniej mody i dworskiej grzeczności.

Kiedy gra w kostki, a zła kość mu padnie,

Kwiecistym stylem gniewa się na kości.

Śpiewa z partesów141, a w dworaków tłumie

On jeden gości prezentować umie.

Wszystkie go panie nazywają „drogi”!

Gdy stąpa, schody całują mu nogi.

Do wszystkich z całej uśmiecha się gęby,

Żeby pokazać swoje białe zęby;

Ktokolwiek nie chce zostać mu dłużnikiem,