Czy nie ty, panie, mierzysz jej buciki,

Twój śmiech i płacz twój jej rządzisz skinieniem,

I tylko jesteś posłusznym jej cieniem,

Talerz jej trzymasz, stroisz jej żarciki?

Czy nie ty pazia pomieszałeś szyki?

Tak jest, ty, panie, to są twoje czyny.

Niech i tak będzie; więc zapisz to sobie,

Że, kiedy umrzesz, za pomnik jedyny,

Spódnicę na twym zawiesimy grobie.145

BOYET