Aby ten piołun z duszy twej wyplenić,

Ażeby w sercu moim miłość wzbudzić,

Jeden konieczny kładę ci warunek:

Co dzień i co dzień, tak jak rok jest długi,

Nawiedzaj chorych, od boleści niemych,

Stojąc przy łożu jęczących łazarzy,

Wywołuj wszystkie dowcipu potęgi,

By uśmiech wzbudzić na cierpiącej twarzy.

BIRON

W śmierci gardzieli śmiech dziki rozbudzać?