Gdy wiatr śnieg pędzi z świstem przez błonie,
Gdy nastrzępione umilkły ptaki,
Gdy nosy dziewczyn niby buraki,
A głos plebana w kaszlaniu tonie,
Pieczone jabłka na roszcie166 syczą
I tylko sowy śród nocy krzyczą:
Uhu!
Pieśń wesoła, gdy kucharka
Szumowiny zbiera z garka.