Przy której wszelka białość atramentem,

Zapisującym własną swoją hańbę,

Przy której tknięciu szorstki puch łabędzi,

Jak dłoń oracza twarde każde czucie.

Ty mi to mówisz, mówisz tylko prawdę,

Gdy mówię, że ją z całej duszy kocham;

Ale tak mówiąc, miast9 kropli balsamu,

Do ran miłości w sercu zakrwawionym

Nóż jeszcze wciskasz, co te rany zadał.

PANDARUS