Jakąż by zdradą dla królowej było,
Jaką na czystej chwale waszej plamą,
A hańbą dla mnie wydać się nikczemnie,
Jakby na rozkaz zuchwałego wroga!
Myśl tak wyrodna mogłażby zawładnąć
W sercach, jak wasze, pełnych szlachetności?
Nie ma tak niskiej między nami duszy,
By miecza dobyć nie miała odwagi,
Gdy walczyć trzeba w obronie Heleny,
Jak nie ma równie duszy tak szlachetnej,