Mam na myśli rozkaz, przyjacielu.
SŁUGA
Komu mam rozkazać?
PANDARUS
Widzę, przyjacielu, że się nie rozumiemy: ja nazbyt dworski, a ty nazbyt bystry. Na czyje żądanie ludzie ci grają?
SŁUGA
Teraz przynajmniej wiem, o co idzie, panie. Otóż ludzie ci grają na żądanie mojego pana, Parysa, który jest tu osobiście, a z nim śmiertelna Wenus, kwintesencja piękności, niewidoma118 dusza miłości...
PANDARUS
Kto, synowica moja, Kresyda?