A jednak cała ta rozdziału przepaść

I tyle nawet nie zostawia próżni,

Aby w nią wcisnąć można było ostrze

Jak nić pajęczej tkaniny subtelne.

Dowód! tak silny jak Plutona bramy:

Niebieskie węzły złączyły ją ze mną;

Dowód! tak silny, jak silne jest niebo:

Niebieskie węzły stargane, rozdarte;

A innym węzłem, pięciu palców dziełem,

Resztki jej wiary, miłości paździory,