Niech cię diabeł porwie, tchórzu!
Wychodzą.
SCENA ÓSMA
Inna strona placu boju.
Wchodzi Hektor.
HEKTOR
Tak zgniły w sercu, tak na zewnątrz piękny!
Świetną twą zbroję zapłaciłeś życiem.
Czas spocząć, dzienną pracę mą skończyłem.
Śpij, mieczu, dość cię krwią dziś napoiłem!