Wychodzi.

PANDARUS

Doskonałe lekarstwo na moje łamanie kości! O świecie, świecie, świecie! Oto pogarda na każdego pośrednika czekająca! Zdrajcy i rajfury, jak ciężką wkładają na was pracę, a jak źle ją wynagradzają! Jak się to dzieje, że nasze usiłowania tak są upragnione, a w takim obrzydzeniu ich wykonanie? Czy znajdę na to jakie wiersze, jakie porównanie? Zobaczmy:

Z wesołym brzękiem muska wonne ziółka,

Dopóki żądło, póki miód ma pszczółka;

Ale niech straci broń ostrą ogona,

Miód słodki mija i pieśń słodka kona.

Uczciwi handlarze ludzkiego mięsa, zapiszcie to sobie na waszych malowanych szyldach.

Bracia mojego cechu, na los dziś mój patrzcie,

Oczu na pół już zgniłych ostatki wypłaczcie.