Jak Perseusza52 uskrzydlony rumak,
Pośród przestrzeni dwóch mokrych żywiołów.
Gdzie teraz łódka, co śmiała przed chwilą
Z dębem się mierzyć ścianą papierową?
Lub53 do bezpiecznej uciekła przystani,
Lub była jednym dla Neptuna54 kąskiem.
Tak i waleczność, pozorna lub szczera,
Tylko się w burzach fortuny objawia;
Kiedy jej słońce w całym świeci blasku,
Giez dręczy trzodę więcej niźli tygrys;