Od dawna w własnym namiocie zamknięty,

Naszym się wszystkim urąga zamiarom.

Przy nim Patroklus na leniwym łożu

Dzień cały stroi nieprzystojne żarty,

Wszystkich szyderczym nicuje nas migiem62,

Który potwarca zwie naśladowaniem.

Czasem przywdziewa godność twoją, królu,

I jak na scenie sierdzący się aktor,

Którego talent cały w ścięgnach leży,

Co z dumą słucha drewnianej rozmowy