Z wojennych rachub mądrość chcą wykluczyć

I tylko o tym trzymają67 wysoko,

Co działa ręką; gardzą przezornością:

Ciche, głębokie przymioty umysłu,

Nieprzyjacielskie ważącego siły,

Żeby obliczyć, ile rąk potrzeba,

By w dobrą porę wpaść, gdzie przynależy,

To dla nich palca niewarte kiwnięcia.

U nich to zwie się wojną alkierzową68,

Dziełem piecuchów po mapach ślepiących;