Lecz to nie koniec. Słuchaj tylko, proszę:
Wszyscy przed chwilą jego towarzysze,
Niejeden nawet znaczeniem wznioślejszy,
Są mu orszakiem, w sieniach jego stoją.
Szepcą mu w ucho słowa uwielbienia;
Świętym jest dla nich jego nawet strzemię;
Jego powietrzem tylko oddychają.
MALARZ
Dobrze, cóż potem?