SŁUGA WENTYDIUSZA

Zobowiązałeś go na wieczne czasy,

Dostojny panie.

TYMON

Pozdrów go ode mnie.

Dziś poślę okup. Gdy odzyska wolność,

Powiedz, że rad go w domu mym zobaczę,

Nie dość biednego postawić na nogi,

Trzeba go jeszcze podeprzeć. Idź z Bogiem!

SŁUGA WENTYDIUSZA