Jesteśmy zawsze na służbie strapienia.

Lecz barka cieknie, a my, biedne majtki,

Już na tonącym stoimy pokładzie,

Szum wichrów słyszym, które nas rozgonią

Po nieskończonym oceanie życia.

FLAWIUSZ

Moim ostatkiem rozdzielę się z wami;

A gdziebądźkolwiek spotkamy się znowu,

Tymona pamięć przyjaźń koleżeńską

Niech w nas zachowa; potrząsając głową,