Niechaj wie o tym — idźcie mu powtórzyć,
Co Tymon mówi: przez litość dla starców,
Dziewic, niemowląt, musi mu powiedzieć —
Że Tymon o to nie troszczy się wcale.
Niech, co chce, robi. O jego też noże
Bądźcie bez troski, póki macie gardła.
Co do mnie, nie ma jednego kozika
W całym obozie zbuntowanej tłuszczy,
Który by nie był sercu memu droższy
Niż gardło u was najprzewielebniejsze.