Nie tych ramiona mur ten zbudowały,

Którzy niebacznie gniew twój podpalili,

Ni twoje krzywdy takiej są natury,

Aby te wieże, szkoły i trofea

Dla winy kilku w popiół się zmieniły.

DRUGI SENATOR

Już ci nie żyją, za których podnietą

Lud cię ateński na wygnanie skazał;

Myśl ich zabiła, że w sprawie tak ważnej

Przenikliwości tak mało dowiedli.