Ha! Co za banda pustoty nadbiegła!

Tańczą! To, widzę, szalone kobiety.

Szaleństwem tylko jest chwała żywota,

Jak jest szaleństwem pompa ta, równana

Z kroplą oliwy i szczyptą korzonków.

Żeby się bawić, zmieniamy się w błaznów;

Płacim pochlebstwem, by nam pić dał człowiek,

Któremu damy na starość za wino

Tylko zatrutą pogardę i zazdrość.

Kto żył nie psując albo nie popsuty?