Jeśli chcę złota, dość mi będzie ukraść

Psa sąsiadowi, dać go Tymonowi,

A pies mi będzie złotą bił monetę;

Gdybym chciał przedać konia, żeby kupić

Dwadzieścia lepszych, dam go Tymonowi,

Dam jako prezent, a koń mi się źrebi

I rumakami napełnia mi stajnię;

Przy jego wrotach nie ma odźwiernego,

By przechodzących z uśmiechem nie wpraszał.

To trwać nie może, dość chwili rozwagi,