Ateny. Pokój jednego z senatorów.

Wchodzi Senator z papierami w ręku.

SENATOR

Ostatnim razem pięć tysięcy; przy tym

Izydorowi wraz z Warronem winien

Dziewięć tysięcy, co razem z mym długiem

Dochodzi sumy dwudziestu i pięciu;

Zawsze go jednak febra marnotrawstwa

Toczy wewnętrznie; trudno, by stan taki

Długo się ostał — ostać się nie może.