Teraz dosięgłaś dna rany:
Tam biedny brat mój zabity spoczywa.
TAMORA
Ach! Więc za późno list fatalny niosę,
Plan tej tragedii, zdziwiona, że może
Ludzkie oblicze tyle okrucieństwa
Osłonić płaszczem słodkiego uśmiechu.
Oddaje Saturninowi list.
SATURNINUS
czyta