Nad łzą niedoli, wznoszę głos do niego.
do Lawinii
Co, drogie serce, chcesz uklęknąć ze mną?
Więc klęknij, niebo naszych próśb wysłucha
Lub westchnieniami zasępimy błękit
I kirem słońce powleczem jak chmury,
Gdy je wilgotnym otulają łonem.
MARKUS
Mów o tym, czego człowiek dopiąć może,
A w tę rozpaczy nie rzucaj się przepaść.