Wolno gniewowi w gorzkich ulżyć słowach.

Wchodzi Posłaniec z dwiema głowami i ręką.

POSŁANIEC

Źleś zapłacony, dostojny Tytusie,

Za cesarzowi posłaną dłoń dobrą,

Oto są głowy dwóch szlachetnych synów,

Oto twa ręka z wzgardą odesłana;

Z łez się twych śmieją, z męstwa twego szydzą.

Widok twych smutków jest mi boleśniejszy

Niż pamięć śmierci mojego rodzica.