Nie grozi niebu wzdętych fal gardzielą?

A ty mą rozpacz chcesz rozumem rządzić?

Ja morzem jestem. Słyszysz jej westchnienia?

Ona płaczącym niebem jest, ja ziemią,

Jej westchnieniami muszę wzdąć me morze,

Zatonąć muszą wszystkie moje ziemie

W potopie gorzkich łez jej nieustannym.

Nie mogą skryć jej cierpień me wnętrzności,

Ale jak pijak muszę je wyrzucić.

Daj mi więc wolność; bo przegrywającym