Mogę tłumaczyć jej znaki męczeńskie:

Mówi, że tylko swe łzy pije własne

Na swoich licach smutkami warzone.

Myśli twe zbadam, niema skarżycielko,

I w twych milczących będę biegły znakach

Jak pustelnicy w swych świętych modlitwach.

Nie westchniesz, w górę nie wzniesiesz ramienia

Nie mrugniesz okiem, głowy nie pochylisz,

Nie ugniesz kolan, ażebym z twych znaków

Nie ukształtował sobie alfabetu,