Nie chce mej krzywdy, chyba w obłąkaniu;
Dlatego książki z trwogą porzuciłem
I uciekałem może bez przyczyny.
Daruj mi, pani, wszędzie pójdę z tobą,
Byle stryj Markus chciał nam towarzyszyć.
MARKUS
Idźmy, Lucjuszu.
Lawinia kikutami przewraca karty książek upuszczonych przez Lucjusza.
TYTUS
Cóż to jest, Lawinio?