Zdrajco, coś pomógł mi do mej wielkości.

Myśląc, że będziesz Rzymem i mną rządził!

Wchodzi Emilusz.

Jakie przynosisz wieści, Emiliuszu?

EMILIUSZ

Do broni! Nigdy czas więcej nie naglił.

Got podniósł głowę, niezliczone tłumy

Odważnych, łupu chciwych wojowników

Ciągną do Rzymu pod wodzą Lucjusza,

Syna Tytusa, który zemstą grozi,