Czy nie przychodzisz po drugą mą rękę?

TAMORA

Nie, smutny mężu, nie jestem Tamorą,

Ona twym wrogiem, ja twą przyjaciółką.

Ja jestem Pomstą z piekieł tu przysłaną,

By sępa czarnych myśli twych nasycić

Okrutną zemstą na twych prześladowcach.

Więc zejdź na dziennym powitać mnie świetle

I radzić ze mną o mordach i śmierci.

Nie ma jaskini, jamy dość głębokiej,