W której Grek chytry zdradą podszedł Troję,

Jaki nam Synon uszy zaczarował

I kto fatalną wprowadził machinę,

Co pierś zakrwawia Rzymu, naszej Troi.

Serce me nie jest z kamienia ni stali,

I gdy o naszych mówić chcę goryczach,

W łez moich morzu toną moje słowa

I milknę właśnie w chwili, w której miałem

Obudzić w waszych sercach miłosierdzie.

Niech wódz ten mówi, niech na jego słowa