Niech świadki moje nieme, moje szramy,
Słów moich wiernej dowiodą wam prawdy,
Ale przebaczcie, że się zapominam,
Że sam się chwalę: kto przyjaciół nie ma,
Musi sam własne rozgłaszać zasługi.
MARKUS
Ma kolej teraz. Widzicie to dziecię?
Dziecię to na świat wydała Tamora,
A ojcem jego bezbożny jest Murzyn,
Główny tych wszystkich podżegacz boleści.