I do snu śpiewał na swoich ci piersiach,

Dzieje ci nieraz opowiadał dziwne,

Które rozkoszą twych lat były młodych;

A więc jak wdzięczne, kochające dziecię,

Z małego źródła wysącz kilka kropli,

Tak chce natura: zawsze przyjaciele

Powinni dzielić smutki i wesele.

Ponieś go razem z nami do grobowca

I tam ostatnie daj mu pożegnanie.

CHŁOPIEC