AKT DRUGI

SCENA PIERWSZA

Rzym. Przed pałacem.

Wychodzi Aaron.

AARON

Teraz Tamora do Olimpu szczytów

Pnie się, bezpieczna od fortuny ciosów,

Wyżej piorunu grzmotów i błyskawic,

Bladej zazdrości groźbom niedosięgła.

Jak złote słońce pozdrawia poranek,