A promieniami morze ozłociwszy,

Pędzi po niebie w błyszczącym rydwanie,

Nad gór najwyższych panuje szczytami,

Tak dziś Tamora.

Jej rozum panem ziemskich jest honorów,

Cnota drży blada na brwi jej zmarszczenie,

Uzbrój więc serce i przygotuj myśli,

By z twą cesarską panią i kochanką

Do jej wielkości wznieść się, Aaronie.

Długo ją wiodłem, jak mą niewolnicę