CHUDZIAK
Moja ostatnia wola? Do kroćset beczek! A to mi piękne żarty! Jeszcze, dzięki niebu, nie napisałem mojej ostatniej woli; jeszcze ze mną tak źle nie jest, dzięki Bogu.
ANNA
Chciałam powiedzieć, panie Chudziaku, czego ode mnie żądasz?
CHUDZIAK
Żeby powiedzieć prawdę, osobiście, żądałbym od ciebie albo mało, albo nic. Lecz twój ojciec i stryj mój zrobili mi pewne propozycje; jeśli mi się to poszczęści, bardzo dobrze; jeśli nie poszczęści, to cóż robić? Daj panie Boże radość innemu! Zresztą oni ci lepiej powiedzą, jak stoją rzeczy; zapytaj twojego ojca, który się zbliża.
Wchodzą: Page i pani Page
PAGE
A, to pan Chudziak; kochaj go, Anusiu.
Jak to? Pan Fenton? A co on tu robi?