Ciotka mojej garderobianej, otyła kobieta z Brentford, zostawiła swoją suknię na strychu.
PANI PAGE
Daję słowo, suknia mu się ta nada, boć ona ma jego tuszę; jest tu także jej pilśniany121 kapelusz i jej podwika. Wskocz więc na strych, kawalerze.
PANI FORD
Słuchaj jej rady, słodki sir Johnie. Tymczasem poszukam tu z panią Page jakiego czepca.
PANI PAGE
Spiesz się, spiesz się! Wdziej tymczasem suknię; przyjdziemy niebawem, aby skończyć twoją toaletę.
Wychodzi Falstaff
PANI FORD
Jak bym pragnęła, żeby go mąż mój spotkał w tym przebraniu! On nie może ścierpieć widoku tej starej baby z Brentford; przysięga, że to czarownica; zabronił jej w naszym domu nogą stanąć, inaczej zagroził jej kijem.