Uspokój się mój dobry, kochany mężulku. Mości panowie, nie pozwólcie mu bić starej kobiety.
Wchodzi pani Page, prowadząc Falstafla, przebranego za kobietę
PANI PAGE
Śmiało, matko; nie bój się, pani Prat; daj mi rękę.
FORD
Dam ja tej matce synowskie powitanie. —Precz stąd, czarownico! bije go Ty łachmanie, ty kuglarko, ty tchórzu śmierdzący, ty banio nalana, precz stąd! Precz stąd! Ja cię tu zaklnę, ja ci tu kabałę pociągnę!
Wychodzi Falstaff
PANI PAGE
Czy wstydu nie masz? Kto wie, czy tej biednej staruszki nie zabił.