ŻWAWIŃSKA

Toż da się nam wszystkim we znaki! Dalej! Co żywo, młodzieniaszku, schowaj się do tej komory. Zamyka Głuptasa w komorze Nie długo tu zabawi. — Hej tam, Janku Rugby! Janku! Czy słyszysz? Ruszaj, Janku, wywiedz się o twoim panu; boję się, żeby mu się co nie przytrafiło, że dotąd nie wrócił jeszcze do domu śpiewa. Tra, la, la! Wchodzi doktor Kajusz

KAJUSZ

Co to szpiewalem za trele? Ja nie lubial takie rozpusty. Proszę, poszukaj w moja komora un boitier vert29, pudelko, zielony pudelko. Czy rozumial, co ja mówil? zielony pudelko.

ŻWAWIŃSKA

Rozumiem bardzo dobrze; zaraz je przyniosę. Na stronie Dzięki Bogu, że sam szukać go nie poszedł, bo gdyby tam znalazł młodego pachołka, wściekłby się od złości. Wychodzi

KAJUSZ

Fe, fe, fe, fe! Ma foi, il fait fort chaud. Je m’en vais à la cour, la grande affaire30.

ŻWAWIŃSKA

(Wraca z pudełkiem) Czy to, panie?