Będziesz musiał stawić przed trybunał Maszkarę, zaręczam.
KONRAD
Panowie!
PIERWSZY STRAŻNIK
Ani słowa więcej. Rozkazuję ci, żebyśmy cię słuchali i poszli z tobą na odwach82.
BORACHIO
Coś mi się zdaje, żeśmy się w diablą dostali tarapatę83, skoro nas wzięli między swoje kije.
KONRAD
I mnie się tak zdaje. Idźmy, jesteśmy na wasze rozkazy.
Wychodzą.